• Wpisów:7
  • Średnio co: 141 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 14:20
  • Licznik odwiedzin:1 609 / 1132 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
*Violetta*
Wstałam o 8.40 Miałam pół godziny, żeby się ogarnąć. Poszłam do łazienki. Ludmiła jeszcze spała, co mnie zdziwiło. Umyłam się, uczesałam i zeszłam na dół, złapałam w rękę coś do picia i wyszłam. Ludmiła nadal spała. Nie chciałam jej budzić, bo wiem, że byłaby na mnie zła. Zmierzałam do studia i nagle usłyszałam jak ktoś mnie woła. Odwróciłam się i ujrzałam Leona.
- Cześć. - powiedział brunet, kiedy był trochę bliżej mnie.
- Hej. - odpowiedziałam. - Idę do studia idziesz ze mną?
- Pewnie. - powiedział uśmiechnięty.
- Leon ja nie wytrzymam muszę cię o coś zapytać... - cały czas po głowie chodziły mi myśli o tym co widziałam wczoraj w galerii.
- Pytaj o co chcesz.
- Słuchaj bo to trochę dziwne... wczoraj byłam z Lu w galerii i byłyśmy na kawie, no i ja widziałam cię w Victoria's secret. I to mnie troche zdziwiło sam wiesz... - na początku nic nie odpowiedział tylko zaczął się śmiać.
- Tak faktycznie byłem tam wczoraj. Mama ma dzisiaj urodziny i tata poprosił mnie żebym pomógł mu coś wybrać. - spojrzałam na niego i oboje zaczęliśmy się śmiać w tym samym momencie.
Niestety ten zabawny moment przerwał nam telefon. Dzwoniła Ludmiła.
- Violetta czemu mnie nie obudziłaś ?! - zapytała oburzona.
- No nie wiem czy pamiętasz ale ostatnim razem jak cię obudziłam to miałaś focha, ze mogłaś jeszcze spać a ja cię niepotrzebnie budziłam.
- Dobra, dobra wybaczam ci... - oznajmiła przez telefon. - Tylko nie miej pretensji jak się trochę spóźnię!
Rozłączyłam się i schowałam telefon do torebki.
- To Ludmiła nie obudziłam jej rano i zaspała. - powiedziłam do Leona.
Po chwili byliśmy już w studio wszyscy dotarli o czasie nawet Ludmiła zdążyła.
- Dobra to może najpierw piosenka grupowa? - zaproponowałam.
- Może być. - odpowiedziała Angie.
- No to ja wczoraj wieczorem myślałam i w piosence grupowej mogłaby być Francesca, Camila, Fede, Diego i Lu oraz Leon. - wszyscy się zgodzili.
Potem ustaliliśmy jeszcze, że piosenki solowe będe śpiewać ja, Lu i Fran. Na sam koniec wystąpi duet, czyli ja i Leon. Punkt 10.20 w studiu pokazał się Marotti, powiedział, że Kris (jego asystent) wszystko już załatwia. Opowiedzieliśmy Marottiemu, kto, co i z kim będzie śpiewać. O 11.00 wyszłam ze studia. Za chwilę podbiegł do mnie Leon.
- Słuchaj Violu...

--------------------------------------------------
Dobra nareszcie ! Napisałam 4 rozdział <3 Piszcie czy się podoba. Niedługo powienien pojawić się 5 Moge wam zdradzić, że między Leonettą coś zaiskrzy...
 

 
*Ludmiła*
- Vilu mam świetny pomysł! - powiedziałam podekscytowana do siostry.
- No co wymyśliłaś kochanienka ???
- Słuchaj uczcimy twój przyjazd i pójdziemy do kina!
- Spoko i tak nie mam nic do roboty... - powiedziała szatynka
W tej chwili podeszła do nas Francesca.
- O czym tak gadacie laski? - spytała zaciekawiona.
- Dzisiaj o 20.20 graj w kinie świetny film może przejdziesz sie z nami ? - spytała moja siostrzyczka.
- Pewnie!
- Dobra o przyjdź po nas o 20.00 - oznajmilam
- Ok to jesteśmy umuwione. - powiedziała ciemno włosa dziewczyna.
*Violetta*
Fran to naprawdę fajna dziewczyna.
- Lu idziemy na zakupy ? - zapytałam blondynke - Kupimy sobie coś do tego kina.
- Pewnie! - odkrzyknęła.
W galerii byłyśmy w wielu sklepach. Na końcu postanowiłyśmy odpocząć i usiąść w kawiarni. Na przeciwko niej był Victoria's sekret (sklep z bielzna dla kobiet) I zobaczyłam kątem oka Leona tak to był ona na pewno!
- Ludmiła spójrz - pokazałam jej sklep na przeciwko. - To jest Leon ?!

- Na to wygląda - powiedziała blondynka.
- Ale co on tam robi ?! - spytałam nie dowierzajac.
- A skąd ja mam to wiedzieć ?! - wzruszyła ramionami - A od kiedy to Leon zaczął cie tak interesować ???
- Mnie ?! - odrzeklam. - zwariowałaś?! Dopiero co sie poznaliśmy...
- No, No nie wykręcaj sie. - uśmiechnęła sie podstępnie.
Wypiłyśmy kawę, zjadlysmy lody i udaliśmy sie do domu. Gdy tylko otworzyłam drzwi zaczął sie wyścig. Tata gdy tylko nas zobaczył zaczął sie z nas śmiać, ale wygrałam ja i Lu musiała przebierać sie w mniejszej łazience. Punkt 20.00 zadzwonił dzwonek byłyśmy juz gotowe wiec od razu wyszliśmy.
------------------------------------------------------------------------------------------------
Macie 3 rozdziałem jutro pojawi sie 4 ^^ piszcie w kom czy sie podoba ^^
 

 
*Violetta*
To był wysoki, przystojny brunet. Spojrzał mi głęboko w oczy a ja nie wiedziałam co zrobić. Szybko się podniosłam.
- Jejku przepraszam! Jestem niezdarą! - powiedziałam i spuściłam głowę na dół
- Nic się nie stało. - powiedział szatyn - A tak w ogóle to jestem Leon.
- Ja Violetta. - Powiedziałam i szeroko pokazałam swoje biała ząbki i podaliśmy sobie ręce. - Idę do sali śpiewu jest spotkanie. Musimy ustalić co robymy,żeby pomuc studiu.
- Możemy iść razem. - odpowiedział mi uśmiechniety przystojniak.
Nie przeszliśmy kawałek a już usłyczałam głos Ludmiły...
- Siostra !!! Pierwszy dzień po przyjeździe a ty już sobie chłopaka znalazłaś ??? - powiedziała ironicznie.
- Lu ! Przestań ! Leon to tylko mój kolega przed chwilą się poznaliśmy. - odpowiedziałam ostro siostrze.
- Dobra już dobra ni unoś sie tak... Złość piękności szkodzi. - zaśmiała się. - Idę z wami.
Po chwili byliśmy już w sali od śpiewu, gdzie czekała na nas Angie i reszta uczniów.
- Dobra wszyscy już są ? - zapytała moja była nauczycielka. Nikogo nie zabrakło więc mogliśmy zaczynać.
- Ja mam pewien pomysł... - powiedziałam i wstałam z miejsca. - Możemy zrobić taki jakby cykl koncertów, że zagramy 4-5 koncertów w różnych miastach. Co wy na to ?
- Violu to świetny pomysł ! - krzyknęła Włoszka.
- Tak to faktycznie świetny pomysł ale studio nie ma środków na pokrycie kosztów tych koncertów... - wszystkim posmutniały miny.
- Poczekajcie wiem co zrobimy!
Po tych słowach wyciągnęłam telefon z torebki i wygbrałam numer Marottiego.

- Marotti ?
- Tak co chcesz ?
- Jest sprawa. Jutro jesteś w Buenos Aires rozumiesz ?
- Co ale jak to ? NIe mog... - nie dokończył bo mu przerwałam.
- Marotti jutro jesteś w Buenos Aires i razem załatwiamy wszystkie sprawy co do koncertów studia bo jak nie to od was odejdę. - powiedziałąm stanowczym tonem.
- Dobra jutro o 10.30 jestem w studio tylko sie nie spóźnij.
- Dobra do jutra pa!
Rozłączyłam się i schowałam telefon do torebki.
- Dobra jutro wszyscy o 10.20 spotykamy się w studio. Będziemy mieć 10 minut, żeby ustalić kto z kim i co śpiewa. Nikt nie może się spóźnić.
- Dziękujemy ! - Krzyknęła Fran i mnie przytuliła za chwilę dołączyła się do niej Lu, Angie, Camila, Leon i Fede.
Nie ukrywam, Leon to fajny chłopak. Chyba zaczyna mi się podobać...
--------------------------------------------------
Dobra. Macie 2 rozdział. Jeśli mi się uda może jeszcze dzisiaj pojawi się 3 ale nw. Piszcie w kom czy sie podoba ^^
 

 
*Violetta*
Właśnie jestem na lotnisku. Za chwile przyjedzie po mnie tata. Jest jeszcze wcześnie rano wiec mam czas na rozpakowane walizki. Juz nie mogę sie doczekać kiedy spotkam sie z Lu! Mam jej tyłek do opowiedzenia... Ciekawie jak układa sie jej z Fede. O juz jest tata!
- Tato tu jestem! - zawolalam, on sie odwrócił o zaczęłam biec w jego stronę. Kiedy do niego dotarłam mocno sie do niego przytuliłam. - Jak ja strasznie za wami tęskniłam! A właśnie gdzie Lu ? - zaczęłam sie rozglądać.
- Ehh... Czeka za nami w aucie bo skręcila kostkę i lekarz kazał jej mało chodzić.
- Jak to ?! Gdzie sobie to zrobiła?! - spytałam zdziwiona.
- Powiedziała ze mam ci nie mowić i ze ona sama ci wszystko opowie. - Powiedzila i szeroko sie uśmiechnął.
- Dobra to na co czekamy ?! Chodzmy do auta !
Zamierzaliśmy w kierunku naszego samochodu. Kiedy zauważyłam auto na mojej twarzy pojawił sie uśmiech. Zobaczyłam ze drzwi sie otwierają i z pojazdu wychodzi moja kochana siostrzyczka! Nic sie nie zmieniła. Biegła do nas kulejąc! Jej widok był komiczny zaczęłam sie głośno śmiać! Nie minęły dwie sekundy a juz byłyśmy do siebie przyklejone.
- Kochna nareszcie przyjechałam. Tesknilismy z tobą !!! - powiedziała ściskając mnie.
- Ja tez za wami tęskniłam! - Powiedzila
I dałam jej buziaka w poliko. - Teraz gadaj co ci sie stało w ta nogę !!
- Bo tak... Byłam z Fede na łyżwach na i... Wiesz ze ja nie najlepiej sobie dążę na lodzie i Trać przewróciłam sie i kostka skręcona...
Wróciliśmy do domu, rozpakowialam sie, umylam i umalowalam i prebzalam. Razem z Lu poszłyśmy do studia. Od razu na wejściu podbiegł do mnie tłum fanów przez 20 min rozdawalam autografy. Na koniec podeszła do mnie czarnowlosa dziewczyna.
- Cześć ma na imię Francesca jestem z Włoch.
- Fajnie ja jestem Voletta nie dawno tu wróciłam.
- Jestes nową uczennicą? - spytała mnie Włoszka
- Nie, nie ja juz kiedyś chodziłam do tej szkoły ale wyjechałam do Hiszpanii.
- Jejku ! Ty jesteś Violetta Castillo! OrEpraszam ale nie poznałam cie niwdawno sie tu wprowadziłam i nie mam internetu w domu, znam cie tylko z opowieści innych uczniów studia.
- Nie masz za co mnie przepraszać jestem zwykła dziewczyą.
- Idę do szafki idziesz ze mną ?
- Pewnie !
Francesca to bardzo fajna dziewczyna. Schodziła. Po schodach i nagle moja noga sie podwinela! Juz miałam spotkać sie twarzą w twarz z podłoga, gdy nagle... Poczułam ze trzymają mnie jakies silne ramiona.

-----------------------------------------------------
Oto macie pierwszy rozdział ;p Nwm podoba sie wam ? Nic tu sie takiego ciekawego neo zdarzyło obiecuje ze drugi będzie ciwkawszy...
Papatki ;*
P.s Przepraszam za błędy ale słownik mi poprawia i jestem na tel i jutro poprawi to na kompie
 

 
Teraz fabuła ^^
19 letnia Violetta rozwija swoją karierę solowa w Hiszpanii. Pewnego dnia dostaje niespodziewany telefon i dowiaduje sie ze "Studio On Beat" - jej była szkoła jest zagrożona i ma bardzo duże problemy finansowe. Dziewczyna bez chwili zastanowienia postanawia odłożyć karierę na bok i wrócić do Buenos Aires aby pomuc starej szkole. Jak potoczą sie dalsze losy Violetty ? Czy uda sie uratować studio ?
Dowiecie sie tego juz za chwile w 1 rozdziale opowiadania.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej wiem trochę wcześnie jest ale juz wstałam i nudzi mi sie wiec dam wam opis postaci ^^
Violetta Castillo [19 lat]

Kilka lat mieszkała w Hiszpanii, ponieważ wygrała konkurs w You mixie. Kiedy dowiaduje sie, ze studio jest w niebezpieczeństwie postanawia odłożyć karierę na bok i pomuc swojej byłej szkole.

Leon Verdas [20 lat]

Jest to miły i pewny siebie chłopak. Kiedy poznaje Violette zakochuje sie w niej od pierwszego wejrzenia.

Francesca Cauviglia [19 lat]

Do studia dołączyła jakiś czas temu. Jest fanka Violetty wie, ze dziewczyna wraca do rodzinnego miasta i chce ja koniecznie poznać i sie z nią zaprzyjaźnić.

Diego Hernandez [20 lat]

To jeden z najlepszych przyjaciół Violetty zna ja od dziecka i bardzo cieszy sie ze znów sie z nia zobaczy. Przyszły chłopak Francesci.

Ludmiła Ferro [19 lat]

Siostra Violetty. Dziewczyna Federico.
 

 
Hola miśki jestem nova ^^ Mam na imię Julia i mam 14 lat. Będe tu pisać opki o Leonettcie ^^ Oprucz tego na blogu znajdziecie:
► Ikonki
► Zabawy
► Horoskopy
► Wiadomości i newsy z serialu Violetta
► Foty
► Czasami kod css lub wyglądy blogów
Mam nadzieję, że się polubimy ^^ I, że będziecie tu zaglądać ;3